Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych - serwis informacyjny

powrót e-mail szukaj
szukaj Strona główna Misje/kontyngenty Aktualności Galeria Linki Do pobrania
Dowództwo Operacyjne
Rodzajów Sił Zbrojnych
Pion Planowania Pion Wsparcia Pion Operacyjny Praca w PKW Pion Głównego Księgowego Radca Prawny Wydział Prasowy Kto jest Kim ? Kontakt Pamięci generała Anakonda 2012 Zamówienia publiczne Polemiki i sprostowania Wniosek dyplomatyczny Diplomatic Clearance Newsletter
22.08.2008 r. Irak. W sztabie Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe (WD CP), tempo pracy nigdy nie słabnie – rozmowa z płk dypl. Andrzejem WAJDĄ – szefem sztabu WD CP.
2008-08-25

Jestem w Iraku po raz trzeci. W 2003 roku byłem szefem Zespołu Dowodzenia (ang. TOC) – to był początek naszej misji w Iraku. Dywizja odpowiadała za pięć prowincji, tworzyliśmy wszystko i uczyliśmy się współpracy z koalicjantami. Zadań było wiele i skala odpowiedzialności operacyjnej ogromna. Następnie podczas 6 zmiany pełniłem obowiązki na stanowisku szefa Oddziału Operacyjnego G-3 w sztabie dywizji, odpowiadaliśmy wtedy za 2 prowincje. Na obecnej zmianie pełnię obowiązki szefa Sztabu WD CP a w strefie odpowiedzialności dywizji pozostaje jedna prowincja. Malejąca ilość prowincji, za które odpowiadała nasza dywizja nie oznacza, że ubywało nam zadań, wręcz przeciwnie. Zakres obowiązków i zadania jakie realizował i realizuje sztab WD CP zmieniały się ale zadań raczej przybywało. Irak zmienia się na naszych oczach, jako sztab musimy dostosować prowadzenie operacji do zadań i istniejącej rzeczywistości. To wymaga od nas doskonałej znajomości problematyki, którą się zajmujemy, a także sytuacji w prowincji Kadisija i całym Iraku. Ewolucja zadań jakie realizuje WD CP – przejście od działań kinetycznych do działań nie kinetycznych pozwala mi stwierdzić, że praca w sztabie na każdej z trzech zmian była inna i nie da się porównać. Sztab, którym kieruję, to zespół doświadczonych ludzi. Od szefów oddziałów wymagam wiele, ale wiedza i doświadczenie takich ludzi jak płk Wiesław BRONA (szef G-4, 3 raz w Iraku), płk Andrzej TOMANIK (szef G-3, 2 raz w Iraku), płk Sławomir DUDCZAK (szef G-2, 3 raz w Iraku), płk Marian KOŁACIŃSKI (szef G-7, 2 raz w Iraku), płk Jacek SIARKOWSKI (szef G-6, 2 raz w Iraku), płk Jacek CHAMERA (szef G-9, 2 raz w Iraku) pozwala na realizacje najtrudniejszych zadań.
Na początku działalności służbowej naszej – X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w Republice Iraku praca sztabu skupiała się nad utrzymaniem wysokiego poziomu bezpieczeństwa i tworzeniem dla ludności prowincji godnych warunków do życia. Należy pamiętać, że praca sztabu obejmuje, także bardzo szeroko prowadzona działalność pomocową w ramach G-9 – CIMIC. Po skutecznym zrealizowaniu naszego planu – doprowadzeniu do wysokiego poziomu wyszkolenia ISF oraz szeroko pojętego bezpieczeństwa - nastąpiło przekazanie odpowiedzialności za prowincję Kadisija władzom lokalnym. Jednocześnie sztab zajmował się planowaniem przedsięwzięć w celu sprawnego wycofania PKW po zakończeniu 5 letniej działalności żołnierzy Wojska Polskiego w ramach WD CP tu w Iraku. Proces planistyczny zrealizowano bardzo sprawnie. Wyżej wymienieni oficerowie i kierowane przez nich komórki organizacyjne sztabu wykazały się bardzo dobrą znajomością polskich i amerykańskich procedur związanych z przygotowaniem uzbrojenia, środków bojowych i materiałowych do załadunku i organizacji transportu według procedur amerykańskich, bo to nasz koalicjant zapewnia nam środki transportu drogowego, morskiego i powietrznego. Przy wykorzystaniu skutecznych metod planowania, znajomości procedur obu armii udało nam się stworzyć jednolity plan wycofania PKW, który pozwala na swobodę działalności i zapewni terminowo i bezpiecznie zrealizować to ogromne przedsięwzięcie. Obecnie jesteśmy już w trakcie realizacji naszych planów. Z satysfakcją stwierdzam, że etap po etapie wycofanie PKW jest realizowane w 100%.
Przed nami najtrudniejszy etap – zorganizowanie konwojów i przewiezienie sprzętu do kraju. O skali tego przedsięwzięcia niech świadczy liczba ponad 400 kontenerów i ponad 180 pojazdów różnego typu, które zostaną przetransportowane w najbliższych miesiącach do kraju. Jesteśmy oczywiście po rozmowach z przedstawicielami baz w miejscu załadunku – mamy uzgodnione terminy i czas realizacji.
Irak zmienił się na naszych oczach, polscy żołnierze naznaczyli tę ziemię swoją krwią i potem – teraz w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wracamy do kraju, gdzie czekają na nas inne ale nie mniej odpowiedzialne zadania.

Rozmawiał ppłk Janusz Górski

Wydział Prasowo Informacyjny
Wielonarodowej Dywizji Centrum - Południe
00964-36-651260- wew. 4870
Baza Echo, Irak
do galerii >>> galeria



Praca w Polskich Kontyngentach Wojskowych!