AKTUALNOŚCI
27 09 2014
Miny na morskich szlakach komunikacyjnych
  • drukuj
chor. mar. Marcin Purman

Okręty Wislandii rozpoczęły działania bojowe. Na morzu operują jednostki wszystkich dostępnych klas. Jednym z głównych zadań postawionych przed siłami morskimi w pierwszej fazie konfliktu jest zaminowanie morskich szlaków komunikacyjnych przeciwnika.

 

Podstawową zasadą walki na morzu jest niedopuszczenie do przejęcia panowania na nim przez stronę przeciwną, a tym samym utracenie zdolności zapewniającej bezpieczne przyjście drogą morską sojuszniczego wsparcia bojowego i logistycznego. Jednym z elementów walki na morzu jest także postawienie min morskich na prawdopodobnych trasach, na których będą się poruszały siły przeciwnika - zarówno bojowe, transportowe, jak i desantowe.

 

 

Zgodnie ze scenariuszem ćwiczenia „Anakonda 14" własne siły morskie otrzymały zadanie zaminowania hipotetycznych torów podejściowych sił desantu do brzegów Wislandii. W tym celu w Bazie Morskiej w Świnoujściu oraz w Punkcie Bazowania Hel na pokłady dwóch okrętów transportowo-minowych, niszczyciela min oraz trzech trałowców załadowano zapas min morskich. Okręty po opuszczeniu nabrzeży udały się do miejsc rozpoczęcia operacji minowania. W dalszej kolejności postawią one zagrody minowe, które w zasadniczy sposób zmniejszą prawdopodobieństwo ataku wrogich sił od strony morza. Jak podkreśla dowódca 13. Dywizjonu Trałowców kmdr por. Piotr Sikora „Okręty stawiać będą miny w zagrodach, aby uniemożliwić przeciwnikowi dojście do naszych akwenów. Żeby zrobić to dobrze potrzeba doświadczenia oraz zgrania załóg jednostek, tak aby odstęp pomiędzy minami był równy. Inaczej cały wysiłek idzie na marne”. Wejście jakiegokolwiek okrętu czy jednostki w rejon występowania min morskich wiązałoby się z bardzo dużym ryzykiem ich utraty lub co najmniej uszkodzenia uniemożliwiającego prowadzenie dalszych działań. Dlatego też, poprzez postawienie morskiej zagrody minowej, działania jednostek pływających przeciwnika zostają znacznie zredukowane, a w niektórych przypadkach całkowicie wstrzymane. Zgodnie ze słowami dowódcy trałowca ORP „Drużno" kpt. mar. Pawła Trzcińskiego samo podejrzenie ich występowania stwarza już duże zagrożenie „Wystarczy tylko upozorować postawienie zagrody minowej co zmusi przeciwnika do zaangażowania znacznych sił, aby sprawdzić akwen i zapewnić bezpieczeństwo żeglugi".

 

 

Miny morskie stanowią realne i nieprzewidywalne zagrożenie. Postawiona zagroda minowa powoduje zablokowanie szlaków żeglugowych i uniemożliwia lub znacznie utrudnia transport drogą morską. Nowoczesne miny morskie są bronią „inteligentną”. Niektóre ich rodzaje posiadają możliwość ustawienia zapalników tak, by detonowały pod danym typem statku lub okrętu lub pod konkretną jednostką, nie stanowiąc zagrożenia dla pozostałych. Mogą też zostać zaprogramowane tak, by detonowały dopiero pod kolejnym przechodzącym nad nimi okrętem czy statkiem, czy też uaktywniały się tylko w określonym czasie. Pozwala to na bezpieczne poruszanie się własnych okrętów na akwenie, gdzie postawiona została „inteligentna” zagroda minowa.

 

 

Zespół Informacyjno-Prasowy Ćwiczenia

 

Zdjęcia: chor. mar. Marcin Purman, Marian Kluczyński

‹‹ cofnij