WSPIERAMY

 

WSPOMÓŻ MARTYNKĘ W WALCE Z CHOROBĄ

 

Martynka w wieku 6 lat, oprócz zabawek na Gwiazdkę 2015 dostała również "w prezencie" guza mózgu. Zaczęło się w Wigilię o północy. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia miała pierwszą operację ratującą jej życie. Potem częściowa resekcja guza, pozostałość jest nieoperacyjna. Pierwsza chemioterapia i niemal tuż po niej - potężny wylew z guza. Pobyt na OIOM-ie w śpiączce farmakologicznej. Strach o jej życie. Lekarze mówili, że rokowania nie są dobre. Po wybudzeniu podjęła oddychanie. Odzyskała przytomność. Komory mózgowe płukały się drenażem zewnętrznym jeszcze przez 1,5 miesiąca. Pojawiło się całe mnóstwo złych objawów neurologicznych: bardzo silne przykurcze, niedowład kończyn, afazja, zaniki pamięci, zaburzenia smaku, zaniki wzroku, moczówka prosta - to tylko kilka z nich. W tym czasie chemioterapię przerwano, a guz urósł o 1/4. Dopiero maj przyniósł poprawę. Codzienna rehabilitacja pomogła na przykurcze, Martynka zaczęła stawać na nogi. Rozpoczęła nowy protokół chemioterapii. W Klinice Onkologii Centrum Zdrowia Dziecka spędziła 2,5 miesiąca. Wypisana do domu wracała do szpitala z powikłaniami. Obecnie po 8 operacjach walczy z guzem, wysokim poziomem sodu, niedowładem nóg i zanikami pamięci. Chemioterapia niszczy guza, ale też krew, dlatego dwa razy już wymagała przetoczenia krwi. Martynka mimo choroby jest bardzo pogodna, pokorna, optymistycznie nastawiona i bardzo cierpliwa. Lubi się uczyć - pisać, liczyć, grać w żółwika Ozzy'ego, ćwiczyć na rehabilitacji i chodzić.

 

Przekazując 1% podatku lub darowiznę 

Fundacji Avalon z dopiskiem

Siemińska, 6039 

pomagacie Państwo Martynce mierzyć się z rzeczywistością.


 

Wszystkim darczyńcom uprzejmie dziękujemy za wsparcie!